poniedziałek, 20 listopada 2017

Cudowny obraz Maryi w Absam w Tyrolu

Bazylika Mniejsza św. Michała w Absam pod Innsbruckiem (niem. Basilika St. Michael), Tyrol, Austria, słynie z cudownego obrazu Madonny, który ukazał się na szybie pobliskiego domu 17 stycznia  1797 roku.
Mimo wielu badań okoliczności powstania tego obrazu pozostają zagadką ("nie stworzony ludzką ręką"), której naukowcy nie są w stanie rozwiązać po dziś dzień. Szybę z wizerunkiem Maryi (wysokość na 18 cm i szerokość na 15 cm) przeniesiono do miejscowego  kościoła. Z tego powodu mało znane tyrolskie Absam często bywa nazywane drugą Guadelupą.
Bazylika św. Michała w Absam w Tyrolu
Art Prints
Historia Cudownego obrazu Maryi w Absam
Brat Rosiny, Johann Puecher w obecności dwóch świadków relacjonował:
"Moja siostra Rosina Bucher w wieku 18 lat siedziała po południu przy oknie na parterze zajęta szyciem. Podniosła wzrok i zobaczyła narysowany na szybie wizerunek Matki Boskiej. Lekko wystraszona zawołała matkę, która była w innej części pokoju. Matka pomyślała, że być może zdarzył się wypadek w kopalni, w której z ojcem pracowaliśmy. Powiedziała siostrze, że muszą się pomodlić, co też się stało. Potem matka starała się zetrzeć wizerunek szmatką obraz ciągle pojawiał się na nowo. Miało to miejsce we wtorek, a w czwartek z ojcem wróciliśmy do domu. Miałem wtedy 16 lat i wszystko doskonale pamiętam".
(tłumaczenie własne za: hall-wattens.at)
Cudowny Obraz Matki Boskiej w bazylice Absam w Tyrolu
Art Prints
Obraz 21 lutego przewieziono do stolicy Tyrolu, Innsbrucka. Naukowcy z Uniwersytetu w Innsbrucku, matematyk Franz von Zollinger, profesor chemii dr Schöpfer, słynny malarz fresku Josef Schöpf z Telfs oraz dwaj mistrzowie szklarscy Schwänninger i Appeller sprawdzili obraz w obecności duchownych i przedstawicieli świeckich.
Bazylika w Absam - wnętrze
Dokonawszy dokładnych badań, stosując chemikalia, spirytus i tarcie, a także różnymi płynami, wizerunek zniknął ale wkrótce znów pojawił się dokładnie tak, jak  wcześniej. Szlifierze użyli politury ale to też nie dało efektu.
Bazylika w Absam - ołtarz boczny z Cudownym Obrazem Matki Boskiej
W końcu  Apeller, szklarz, próbował usunąć go za pomocą wilgotnego papieru ściernego, a następnie wypolerował za pomocą specjalnych środków chemicznych do czyszczenia szkła ołowianego (kauteryzacja). Rezultatem było czyste i czyste szkło, obraz chwilowo zniknął.
Wejście do Bazyliki w Absam

Jako, że udało się usunąć częściowo obraz, komisja śledcza raport zakończyła stwierdzeniem:  "W wyniku dochodzenia należy przyjąć dość naturalną przyczynę, dlatego obraz nie powinien być uważany za cud"(Dokument w archiwum Parafii Absam i Thaur).
Tej interpretacji sprzeciwił się historyk Georg Tinkhauser (+1873), który wyraził wątpliwości co do naturalnego pochodzenia obrazu.
Dla wiernych w Absam i w całym Tyrolu nie było pomyłki. "Gdzie przebywa Syn, tam też musi być miejsce dla Matki!" Takie były słowa wiernych uczestniczących w procesji, która  podążała za cudownym obrazem Najświętszej Maryi Panny wśród dźwięków wszystkich dzwonów. Miało to miejsce 24 czerwca 1797 r. Cudowny obraz wrócił do Absam.
Początkowo obraz został umieszczony na głównym ołtarzu ale teraz znajduje się pod freskiem gotyckiej Madonny - aby wszyscy mogli go zobaczyć.
Bazylika w Absam - fresk sufitowy autor Josef Anton Zoller
Od tego czasu niezliczeni pielgrzymi odwiedzili Absam, aby szukać pociechy i pomocy modląc się o wstawiennictwo przed  wizerunkiem Matki Boskiej. Na przykład 17 czerwca 1863 roku Franziska Zangerle, która wówczas ze względu na chorobę nogi mogła poruszać się tylko o kulach i od siedmiu miesięcy nie mogła mówić, po tym jak spędziła na kolanach przed obrazem na szkle jedną godzinę, nagle wstała zdrowa i mogła mówić.
Bazylika Absam - wizerunek Cudownego Obrazu nad wejściem do kościoła
Bazylika w Absam jest też popularnym miejscem ślubów. Pary z całego Tyrolu, a także z Bawarii pragnęły i pragną zawrzeć związek małżeński przed obliczem Matki Bożej. Jest także miejscem najważniejszych uroczystości w Tyrolu - zarówno patriotycznych jak i religijnych.
Rozpatrując kwestię autentyczności obrazu Maryi z Absam trudno uwierzyć, że obraz powstał ręką młodej wiejskiej dziewczyny lub innej osoby z jej otoczenia. Obraz cechuje niepowtarzalność (brak odpowiedników) i artyzm. Matka Bożą na obrazie ma oczy charakterystyczne dla ikon grecko-bizantyjskich, które w tamtych czasach nie były w Tyrolu rozpowszechnione.
Bazylika w Absam - wystrój wnętrza
Ciekawostka - kolejny cud?
Para narzeczonych z Mühlbach w południowo-wschodniej Bawarii, Maria Tauber-Peintner (1855-1930) i piekarz Isidor Rieger (1860-1912), zawarli ślub w kościele w Absam 13 lipca 1885 roku. Ich córka Maria została później matką...Papieża Benedykta XVI, Josepha Ratzingera.
"Madonnę w szkle" opisał znany badacz fenomenu Reinhard Habeck w książce książce "Wundersame Platze in Osterreich".
Wojciech Gatz
Fot. Elżbieta Fazel
Źródła:  Mój brat, Papież - Georg Ratzinger, rozaniec.info,
paranormalnosc.blogspot.com

sobota, 18 listopada 2017

Generał Sikorski w Inowrocławiu i dworek w Parchaniu

Notatki z podróży - ciekawostki historyczne

Generał Władysław Sikorski (1881-1943) - polski generał i polityk, w okresie II wojny światowej pełnił funkcję premiera Rządu RP na Uchodźstwie oraz Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych. Jeden z najbardziej zasłużonych działaczy polskich lat 1939-43.
Pomnik-ławeczka gen. Władysława Sikorskiego w Uzdrowisku Inowrocław. Fot. Elżbieta Fazel.
Generał Sikorski w 1923 r. nabył na podstawie ustawy o osadnictwie wojskowym majątek we wsi Parchanie (dworek i ok. 80 ha ziemi), kilka kilometrów od Inowrocławia.  Od tego czasu aż do 1939 r. wiosną i latem przebywał z rodziną w Parchaniu i często odwiedzał inowrocławskie uzdrowisko oraz był gosciem Hotelu Bast.
Inowrocław - park uzdrowiskowy
Sell Art Online
Inowrocław - ul. Królowej Jadwigi w czasie parady młodzieżowych orkiestr dętych 2017. Z tyłu wieżyczka hotelu Bast.
W sierpniu 2005 r. na pamiątkę jego częstych pobytów w Inowrocławiu został odsłonięty nietypowy pomnik-ławeczka gen. Władysława Sikorskiego. Pomnik o wadze ok. 400 kg jest w całości wykonany z brązu i znajduje się przy centralnej alei, przed Zakładem Przyrodoleczniczym.
Uzdrowisko Inowrocław - pijalnia wód. Fot. Elżbieta Fazel.
Autorem rzeźby jest bydgoski artysta plastyk Marek Rona. Odsłonięcie pomnika nastąpiło przy udziale ostatniego Prezydenta Rządu na Uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego, i związane było z obchodami 85. rocznicy „Cudu nad Wisłą” oraz 130. rocznicy powstania Uzdrowiska Inowrocław.

Dworek generała Władysława Sikorskiego w Parchaniu
Dworek generała Władysława Sikorskiego w Parchaniu pod Inowrocławiem, z początku XX wieku. W 1923 r. zakupiony przez gen. Sikorskiego, który spędzał tu miesiące wiosenno-letnie . Po wojnie majątek znacjonalizowano, a w dworku utworzono mieszkania, m.in. dla pracowników PGR Wierzbiczany. Przebudowany z mizernym efektem w latach 70-tych. Jest w złym stanie technicznym. Aktualny właściciel -? Ostatnie informacje są sprzeczne, chociaż dają pewną nadzieję.
Dworek gen. Sikorskiego w Parchaniu - stan z 2010 roku. Fot. Miecia Postołowska
W ubr portal ino.online podał, że Agencja Nieruchomości Rolnych przekaże nam (gminie)  zamieszkały dworek w Parchaniu wraz lokatorami oraz z parkiem, z jednoczesnym przekazaniem nam niezbędnych środków finansowych na poprawę warunków mieszkaniowych mieszkańców dworku. Środki te będą wykorzystane przez gminę na przystosowanie i remont mieszkań, które zostaną przekazane w formie darowizny przez Agencję Mienia Wojskowego. Planuje się utworzenie w tym miejscu muzeum. Dalsze rozmowy, uzgodnienia i realizacja uchwał w toku...Wstyd wielki.
Uzdrowisko Inowrocław

W Parchaniu miał miejsce ślub jedynej córki generała Władysława Sikorskiego Zofii Wandy z porucznikiem Stanisławem Leśniowskim. 
Szachulcowy Kościół pw. św. Wojciecha w Parchaniu z 1840 roku. Za Mapio.net
Generał jak wielokrotnie podkreślał, czuł się dobrze w tej wiejskiej ciszy, a mieszkańcy Parchania z dumą oznajmiali, że był ich sąsiadem i w ich świątyni wydawał córkę za mąż. Za: kujawyzachodnie.pl/2013/06/09/ach-co-to-byl-za-slub/ 
Wojciech Gatz

poniedziałek, 13 listopada 2017

Najwyższa krzywa wieża w Polsce jest w Świeciu

Notatki z podróży - ciekawostki historyczne

Krzyżacki Zamek Wodny w Świeciu (woj. kujawsko-pomorskie) stoi w dolinie Wisły w oddaleniu zarówno od dzisiejszego miasta jak i średniowwiecznego Świecia. Od południa otocza go Wisła, a od północy Wda.
Obecnie koryto Wisły jest już nieco oddalone. Warownia w Świeciu uważana była w tamtych czasach za kluczową w systemie obronnym południowej granicy krzyżackiego Pomorza Gdańskiego, a komturstwo świeckie należało do najbardziej wpływowych w całym Państwie Zakonnym.  Zamek w Świeciu był jedynym zamkiem wodnym w Państwie Zakonnym.
Zamek Krzyżacki w Świeciu
Sell Art Online
Fachowe opisy i historię zamku bez trudu można znaleźć w internecie. Nas zaintersowała przede wszystkim zamkowa wieża. Jest najwyższą w Polsce krzywą wieżą i to udostępnioną do zwiedzania. Przeprowadzone w 2008 r. pomiary wykazały, że wieża odchylona jest od pionu w kierunku zachodnim o 106 cm, a w 2017 r. "tylko" o 84 cm, przy wysokości wynoszącej 34,73 m. Grunt pod zamkiem nie jest stabilny więc odchylenie wieży w Świeciu z pewnością się zmieni.
Wieża zamku w Świeciu i rzeka Wda.
Wieża miała charakter typowo obronny. W 1461 roku  po sześciu miesiącach bezskutecznych prób zdobycia zamku Polakom udało się wykonać podkop pod murami i zająć warownię. W rękach krzyżackich pozostawała jednak wieża główna, z której Krzysztof Skopp prowadził obronę aż do 16 października. Po 11-miesięcznym oblężeniu wygłodzona i trapiona chorobami załoga skapitulowała, a twierdza została obsadzona przez Torunian.
Krzywa wieża zamku w Świeciu
W I poł. XX wieku zamkową wieżę  wykorzystywano do systemu wczesnego ostrzegania powodziowego. Na umieszczonym na wieży maszcie zawieszano wiklinowe kosze. Im więcej było koszy, tym bliżej miasta znajdowała się wielka woda.
Zamek krzyżacki w Świeciu


Oczywiście w Polsce są jeszcze inne krzywe wieże. Wieża w Ząbkowicach Śląskich jest jednak ciut mniejsza (34 m) - za to o wiele bardziej krzywa - odchylenie od pionu 2,14 m. Wikipedia podaje, że jest największą polską krzywą wieżą. Nie będziemy się o to spierać - to nie nasz spór.
Za to bezspornie najbardziej znaną krzywą wieżą jest Krzywa Wieża w Toruniu. Na jej popularność z pewnością ma wpływ położenie w obrębie pięknej zabytkowej toruńskiej starówki. Toruńska wieża ma 15 m wysokości, a jej odchylenie od pionu wymosi 146 cm.
Wojciech Gatz
Fot. Elżbieta Fazel.
Źródła: Wikipedia, strona internetowa UM w Swieciu, zamki.res.pl, zamkipolskie.com

piątek, 27 października 2017

Stara Fara w Świeciu nad Wisłą

Notatki z podróży - ciekawostki historyczne

Z daleka ten olbrzymi kościół wyglada, jakby stał w szczerym polu.
Ta piękna gotycko - renesansowa budowla  w Świeciu n/Wisłą w województwie kujawsko-pomorskim jest być może najdłużej trwającą budową sakralną w Polsce. Wznoszenie tzw. Starej Fary w Świeciu rozpoczęto w 14. wieku, a prace trwały ok. 100 lat.
Stara Fara w Świeciu we mgle
Photography Prints
Następnie miasto przeniosło się na drugą stronę rzeki, upadł Zakon Krzyżacki, był Potop Szwedzki i przebudowa niedokończonej jeszcze budowli gotyckiej w stylu renesansowym.  W 1945r w wyniku działań wojennych  kościół został zniszczony, a dużą cześć z tego co z niego zostało rozkradali niestety okoliczni mieszkańcy. W latach 80. kościół odbudowano, chociaż prace renowacyjne trwają do dzisiaj.
Stara Fara w Świeciu - gotycka wieża
Wnętrze kościoła jest częściowo barokowe. 
Znajduje się tu obraz Najświętszej Marii Panny, który miał trafić do kościoła w Gdańsku, lecz gdy statek zacumował do Świecia i chciał kontynuować swoja podróż nie mógł odpłynąć z powodu przypływu. Znak ten uznano jako cud i postanowiono obraz zostawić w świeckim Kościele i od tego czasu miasto było pod opieką Najświętszej.
Stara Fara w Swieciu - dzwon z 1549 roku.
Stara Fara w Swieciu - fasada boczna
Wojciech Gatz
Fot. Elżbieta Fazel.

środa, 25 października 2017

Murzynek strzeże wejścia do hotelu "Pod Orłem" w Bydgoszczy

Notatki z podróży - ciekawostki historyczne

Główne wejście do zabytkowego "Hotelu pod Orłem" w Bydgoszczy (Polska) zdobi piękny szlachecki herb ulokowany pomiędzy dwoma atlantami.
To godło rodu Machwicz, właściwie Machwitz, pisali się często Machewic i Machwic, stara rodzina w Prusach Zachodnich i na Litwie. Pochodzili z Prus Królewskich. Herbu Machwicz używali również Gustowscy, Machcewiczowie i niektórzy z Machczyńskich. 
Herb Machwicz nad głównym wejściem do Hotelu pod Orłem w Bydgoszczy
Sell Art Online
"Maur powinien być z rociągnionymi nogami w polu cielistem, w jednej prawej ręce łuk, w drugiej lewej sajdak z strzałami trzyma; na chełmie bez korony, pół Maura bez ręku, kołpak na głowie u niego, u którego kutas wisi. Tak ten herb opisał M.S. o Famil Pruskich."Za: Herbarz polski Kaspra Niesieckiego.
Bydgoska secesja, Eklektyczna fasada, Hotel pod Orłem
Sell Art Online
Skąd się herb z Maurem wziął na hotelu w Bydgoszczy? Z prostego powodu. Do niedawna jednym z właścicieli hotelu był pan Andrzej Majewicz - sukcesor przedwojennych właścicieli czyli firmy "Majewicz & CO".
Hotel Pod Orłem w Bydgoszczy - detale architektoniczne
Jak sam powiedział dla "Gazety Pomorskiej" w wydziadzie udzielonym Anicie Chmara - "Do początków rodu dokopać się trudno. Bo na przykład herb Machwicz, którym Majewiczowie się pieczętują, pochodzi z VIII wieku. Jakby tego było mało, przedstawia tak zwanego Murzynka, czyli Maura! Musieli zatem, przodkowie Machwiczowie z VIII wieku owego Maura gdzieś spotkać. Musiało to być spotkanie ważkie... Z czasem nazwisko Machwicz przekształciło się w Mahewicz, Mahjewicz, Majewicz". 
Wojciech Gatz
Fot. Elżbieta Fazel

wtorek, 17 października 2017

Gościeradz - ukochane miejsce Leona Wyczółkowskiego

Notatki z podróży - ciekawostki historyczne

Dworek polskiego artysty malarza i grafika Leona Wyczółkowskiego (1852-1936) w Gościeradzu pod Bydgoszczą (gm. Koronowo).
Profesor Leon Wyczółkowski, czołowy przedstawiciel Młodej Polski mieszkał tu i tworzył z przerwami do śmierci. Blisko mu było stąd w Bory Tucholskie, gdzie szukał natchnienia. Szczególnie upodobał sobie rezerwat cisów w Wierzchlesie (dziś jego imienia). Pochowany został na wiejskim cmentarzu w pobliskim Wtelnie.
Leon Wyczółkowski - Autoportret w chińskim kaftanie, 1911
Dworek obecnie jest własnością prywatną i jest niedostępny dla zwiedzających. Tym niemniej spotkaliśmy się z serdecznym przyjęciem, za co dziękujemy.
Leon Wyczółkowski, Dworek w Gościeradzu, akwarela z 1924
W 2009 w wyniku pożaru ucierpiał najbardziej dach. Obecny kształt budynku pochodzi z  1933 roku i powstał według projektu Leona Wyczółkowskiego i inżyniera K. Sulisławskiego.
Dworek Leona Wyczółkowskiego w Gościeradzu
Photography Prints
Romantyczne ujęcie dworku w Gościeradzu na starcie jesieni
Sell Art Online
Dworek w Gościeradzu od strony parku
Dworek Leona Wyczółkowskiego otaczał i otacza piękny park. Artysta uwieczniał go na swoich obrazach i grafikach.
Leon Wyczółkowski - Park w Gościeradzu, 1927 r.
...a tak wygląda park obecnie
Leon Wyczółkowski zmarł w Warszawie ale jego życzeniem było, żeby został pochowany na wiejskim cmentarzu w pobliskim Wtelnie.
Grób Leona Wyczółkowskiego we Wtelnie
Kościół parafialny we Wtelnie z tablicą upamiętniającą wielkiego artystę.
Kapliczka przydrożna w parku w Gościeradzu
Drobna uwaga: drogi dojazdowe do dworku pamiętają chyba czasy życia artysty.
Fot. Elżbieta Fazel i Wojciech Gatz.
Źródła: wyczolkowski.pl, DESA Unicum.

sobota, 16 września 2017

Auatriacki gwóźdź we włoskim bucie

Walka o zjednoczenie Tyrolu - "Szybciej oddamy Wiedeń niż Tyrol" (Reinhold Messner)

Innsbruck, stolica austriackiego kraju (Land) Tyrolu
Olbrzymi posąg Mussoliniego na koniu stojący przy elektrowni między Brixen a Bozen w północnych Włoszech wyleciał w powietrze w nocy z 30 na 31 stycznia 1961 roku. Tak zaczęła się ostatnia walka Tyrolczyków o jedność swojego kraju. Wysadzenie posagu „Al Genio Del Fascismo” było jednak tylko przygrywką. O wiele bardziej spektakularne akcje miały dopiero nastąpić.
Dornenkrone von Telfs, Tirol, Austria. Korona cierniowa - obelisk symbolizujący podział Tyrolu.
Photography Prints
Cicha i skrywana przed Europa wojna domowa pomiędzy państwem włoskim, a zamieszkującymi Alpy Górnej Adygi Ladenami (Retoromanie uważający się za ludność pierwotną) i Tyrolczykami (Austriacy) toczyła się od 1919 roku. Rdzenna ludność Tyrolu, to blisko 1 mln osób. Posiada własną odrębną historię, język i kulturę. Tragedią dla Tyrolczyków był dokonany po I wojnie światowej podział ich kraju i włączenie Południowego Tyrolu do Włoch, co spowodowało głęboki i wieloletni konflikt narodowościowy i polityczny. Region ten często zresztą zmieniał przynależność państwową. 
Podział Tyrolu - stan obecny
W roku 1805 Tyrol dostaje się pod panowanie królestwa Bawarii, mimo powstania ludności pod dowództwem Andreasa Hofera. Z kolei w roku 1809 Tyrol podzielono na trzy części, aby w roku 1814 ostatecznie powrócił do cesarstwa austriackiego. Rok 1919 to następna zmiana - Południowy Tyrol zostaje przyznany Włochom i ta sytuacja trwa po dzień dzisiejszy. To oczywiście w olbrzymim skrócie, bo historia Tyrolu jest bardziej skomplikowana. Stolicą całego Tyrolu jest austriacki Innsbruck. Południowy Tyrol zwany Górną Adygą graniczy z Austrią, Niemcami i Szwajcarią. Około 70% ludności, to Austriacy.
Pomnik Andreasa Hofera na wzgórzu Bergisel w Innsbrucku
Photography Prints
Andreas Hofer (1767-1810), symbol jedności Tyrolu, tyrolski bohater narodowy, przywódca powstania przeciwko Francuzom i Bawarczykom w czasie wojen napoleońskich. Ten zwykły karczmarz spuścił lanie Napoleonowi w bitwach pod Bergisel w 1809 roku o czym niektórzy współcześni historycy chcieliby raczej zapomnieć.
Italianizacja Południowego Tyrolu
Po przyłączeniu do Włoch nastąpiła italinizacja, ktora szczególnie w okresie rządów Mussoliniego przybrała represyjny charakter. W tym czasie używany przez miejscową ludność strój tyrolski oraz język niemiecki był zabroniony, nauczycieli i oporną ludność wysiedlano do Niemiec i Europy wschodniej. 
Kanonik Michael Camper. Za: sdcinematografica.com
Metodycznie osiedlano w tym kraju Włochów z biednych rejonów poludnia. W 1953 r. sprawy zaszły już tak daleko, że kanonik Gamper, znany ksiądz i bojownik o prawa narodu z Bozen, wygłosił publicznie ostrzeżenie:
„Z roku na rok gwałtownie zmniejsza się odsetek ludności rdzennej wobec niesamowitego przyrostu liczby imigrantów. Omalże z matematyczną pewnością możemy wyliczyć moment, kiedy już nie tylko w obrębie stworzonego w celu zmajoryzowania nas regionu, lecz także w obrębie ściślejszych granic naszego kraju, stanowić będziemy bezbronną mniejszość. I to na obszarze, gdzie jeszcze niedawno Włosi stanowili tylko trzy procent ogółu ludności. To jest droga ku zagładzie, na której my Południowi Tyrolczycy znajdujemy się od 1945 r. i podążymy nią dalej, jeśli w ostatniej chwili nie nadejdzie ratunek.”
Pod koniec lat 50. i na początku 60. cierpliwość się wyczerpała. Rozgorzała walka o wolność.
Weißer Turm - Biała Wieża (wł. Bressanone), Trydent-Górna Adyga, prowincja Bolzano, Włochy. Najstarsze miasto Tyrolu i stolica religijna tej krainy.
Sell Art Online
W 1959 r. zarówno w Północnym jaki i Południowym Tyrolu oraz w całej Austrii, obchodzona była 150 rocznica wybuchu powstania tyrolskiego przeciwko Napoleonowi. Na każdej uroczystości sławione były bohaterstwo, odwaga i ofiarność Tyrolczyków z dawnych lat. Doprowadziło to w końcu do tego, iż nastrój buntu ogarnął cały kraj. Coraz głośniej domagano się prawa do samostanowienia i odłączenia się od Włoch, a żądania te były popierane przez ponad 90 procent ludności, jak wówczas ustalił w wyniku przeprowadzonych badań nie budzacy podejrzeń o stronniczość polityczną Instytut Badania Opinii Publicznej Allensbacher. W tych okolicznościach, po zakończeniu uroczystości ku czci przywodcy powstania z XIX wieku, Andreasa Hofera w Sterzing, odbyło się spotkanie czołowych dzialaczy: Georga Klotza, Jörga Pichera, Luisa Amplatza i innych, podczas którego – zgodnie z wolą przeważającej części ludności – założono Komitet Wyzwolenia Południowego Tyrolu (BAS – Befreiungsausschuß Südtirol), w celu przeforsowania prawa do samostanowienia, w ostateczności także z wykorzystaniem prawa do aktywnego oporu.
Od początku żywiono przeświadczenie, ze rząd włoski podejmie rozmowy tylko poprzez zewnętrzną i wewnętrzną presje. W dniu 27 stycznia Włosi podczas rokowań w Mediolanie pod auspicjami ONZ jednoznacznie odrzucili przedstawione przez austriackich dyplomatów zadania autonomii. Następne spotkanie ministrów spraw zagranicznych w maju w Klagenfurcie tez nie przyniosło efektów. Bojownicy o wolność Południowego Tyrolu, którzy byli już przygotowani na taką ewentualność, wysadzili w powietrze w nocy z 25 na 26 maja 1961 r. w dolinie Kanaltal, między Travis a Pontafel, jeden dźwigar wiaduktu kolejowego. Ta spektakularna akcja spowodowała sześciogodzinne opóźnienie wyjazdu włoskiego ministra spraw zagranicznych Segni’ego. To było nowe ostrzeżenie, ale nie ostatnie.
Brenner Autobahn - Autostrada Brennerska, Łączy Innsbruck (autostrada A12) z przełęczą Brenner i dalej z Modeną we Włoszech czyli południowy Tyrol z północnym.
W nocy z 12 na 13 lipca 1961 r. (tzw. „Noc Serca Jezusowego”) przeprowadzono najbardziej spektakularny atak. Ponad 40 olbrzymich masztów wysokiego napięcia ważnych energetycznych linii przesyłowych i szereg innych obiektów zostało wysadzonych w powietrze, wskutek czego zostało prawie całkowicie sparaliżowane zasilanie w energię elektryczną okręgu przemysłowego Bozen. Równocześnie zostały rozesłane do polityków i redakcji gazet na całym świecie tysiące listów zawierających apele bojowników o wolność i prośby o pomoc.
Włosi byli ta akcja kompletnie zaskoczeni, a napływowa ludność włoska zaczęła uciekać na południe kraju. Zaczęły się masowe aresztowania w kręgu tych Południowych Tyrolczyków, którzy byli znani policji, jako szczególnie patriotycznie usposobieni. Wielu z nich zostało poddanych najcięższym torturom. Bezpośrednio wskutek tortur zmarli Franz Höfler i Anton Gostner, a Sepp Kerschbaumer, „mózg” ruchu oporu, kilka miesięcy później.
Sepp Kerschbaumer. Grafika za: suedtiroler-freiheit.com
Dziesiątki torturowanych, którzy przeżyli, pozostały dotkniętymi kalectwem, z czego część ciężkim. Na tle protestów, również międzynarodowych, w 1963 r. ma miejsce w Trydencie proces najgorszych oprawców. Karabinierzy zostają uniewinnieni z uzasadnieniem, że wprawdzie dopuscili się torturowania, jednak w imię służby ojczyźnie!
Tyrolczycy odniesli jednak częściowy sukces. Problem Południowego Tyrolu stal się znany na całym świecie. Chociaż nie zostało przeforsowane prawo do samostanowienia, lecz tzw. „Pakiet dla Południowego Tyrolu” z 1972 roku. W instytucjach i urzędach można posługiwać się językiem niemieckim i włoskim. W szkołach dzieci rozpoczynają naukę w języku niemieckim. Naukę języka włoskiego rozpoczyna się od klasy drugiej. Na ulicy słychać głównie język niemiecki. Po zamachach terrorystycznych i wprowadzeniu autonomii, rząd włoski rozpoczął również szerokie uprzemysłowienie tego regionu, co zdecydowanie wpłynęło na poprawę sytuacji materialnej tutejszej ludności, która wcześniej utrzymywała się głównie z rolnictwa. 
Herb Południowego Tyrolu
Obecnie region ten, dzięki rozwojowi turystyki należy do najbogatszych we Włoszech. Sytuację częściowo złagodziło także członkostwo Włoch i Austrii w Unii Europejskiej.
Faszystowskie symbole z czasów rządów Mussoliniego są częste w Południowym Tyrolu. Tu  faszystowski orzeł na portalu tunelu w Bozen w Południowym Tyrolu. Natomiast hasło obecnych "nacjolalistów" tyrolskich, to „Tirol Patrioten sind keine Nazi-Idioten“ czyli Tyrolscy patrioci, to żadni Nazi - idioci. Fot. za suedtiroler-freiheit.com

Na tym jednak nie koniec. W czerwcu br. z okazji 200. rocznicy powstania Tyrolczyków przeciwko wojskom napoleońskim wiceprzewodniczący austriackiej Rady Narodowej, poseł nacjonalistycznej partii FPÖ Martin Graf, ponownie zażądał powrotu Tyrolu Południowego do Austrii. Chce aby w tej sprawie przeprowadzić referendum. Zadania Grafa poparly wszystkie separatystyczne partie południowotyrolskie. Wypowiedź Grafa została ostro skrytykowana przez oficjalne czynniki austriackie. Politycy sobie, a ludność swoje. W austriackim Tyrolu na każdym kroku spotkać można rzeźby o symbolice przedstawiającej rozdarcie Tyrolu. Reinhold Messner, wybitny himalaista, pierwszy zdobywca korony Himalajów,pytany czy czuje się Włochem czy Austriakiem, odpowiada zdecydowanie i prosto: "Jestem Tyrolczykiem". Jeden z tyrolskich działaczy na obchodach rocznicowych we włoskim Bolzano bez ogródek stwierdził, ze prędzej oddamy Wiedeń niż Tyrol.
Wojciech Gatz. 
Fot. Elżbieta Fazel, domena publiczna i wskazane w tekście.
© Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie bez zgody autora zabronione.